Co AI mierzy, a czego nie widać
Ocena postawy „na oko” łatwo wprowadza w błąd: drobiazg może wyglądać groźnie, a ważna różnica pozostać niezauważona. Analiza pozy odczytuje z obrazu położenie punktów ciała i przelicza je na kąty. Zamiast wrażenia dostajesz wynik, który możesz powtórzyć za sześć tygodni i uczciwie porównać.
- Ustawienie głowy względem linii barków, podane w stopniach zamiast „chyba trochę do przodu”.
- Zakresy ruchu w konkretnych testach, osobno dla lewej i prawej strony.
- Różnice między stronami, które najłatwiej zauważyć dopiero w powtarzalnym teście.
Dlaczego plan ułożony raz przestaje pasować
Plan dobrany na starcie może przestać odpowiadać temu, co dzieje się kilka tygodni później. Jeden zakres się poprawia, inny zostaje w tyle, pojawia się nowy ból albo trafia się słabszy tydzień, a stały zestaw nadal wygląda tak samo. W Kallen model nie wymyśla ćwiczeń. Przed każdą odpowiedzią czyta historię pomiarów i proponuje konkretną zmianę tylko wtedy, gdy uzasadniają ją dane.
Granice, o których uczciwie trzeba powiedzieć
AI nie postawi diagnozy ani nie odróżni zwykłego przeciążenia od problemu wymagającego lekarza. Dlatego każdy protokół w Kallen zaczyna się od sygnałów alarmowych, a trener mówi wprost, kiedy potrzebna jest ocena specjalisty, i dalej prowadzi Cię w bezpiecznym zakresie. Ponieważ ćwiczysz bez nadzoru, dawki są ostrożne, a przejście do kolejnej fazy zależy od tego, co potrafisz zrobić, nie od daty w kalendarzu.
Częste pytania
Czy do analizy postawy potrzebny jest specjalny sprzęt?
Nie. Wystarczy aparat w telefonie i kilka metrów miejsca. Testy zakresu ruchu wykorzystują analizę pozy z obrazu, a część z nich wymaga tylko ściany albo krzesła.
Czy moje zdjęcia i pomiary trafiają do chmury?
Historia, plan i dziennik bólu zostają w pamięci telefonu. Kallen nie ma kont ani synchronizacji. Same zdjęcia analizuje model po stronie serwera, a gotowy wynik wraca na urządzenie.